06.09.2019
Inflacja rośnie, rezerwy topnieją, lecz Rosja ogłasza koniec krachu  Ze świata

Rosja poinformowała, że jej kryzys walutowy zmierza do ukończenia, pomimo spadku rezerw i wzrostu inflacji powyżej dziesięć proc. - pisze Reuters. Kraj zmaga się wraz z największymi problemami gospodarczymi od 1998 roku.

Rubel zaliczył w ostatnim momencie katastrofalne spadki, Moskwa cierpi też na dużych obniżkach cen ropy i w zachodnich sankcjach w nawiązaniu wraz z kryzysem na Ukrainie. Z tego powodu rosyjskie firmy niemal utraciły możliwość pożyczania na zachodnich rynkach.

Rosja gubi? Rezerwy walutowe poniżej czterysta mld dolarów, po przy jednym spotkaniu pierwszy od pięciu czasów

Działania Kremla

Jak przypomina Reuters, władze robią wiele, aby powstrzymać kryzys. Według latach stabilizacji zagraża mężczyzna bowiem reputacji Władimira Putina. Wśród działań rządu znalazła się gwałtowna podwyżka stóp procentowych, ograniczenie eksportu zboża i nieformalne kontrole kapitału.

- Podstawowa stawka procentowa została podniesiona by ustabilizować sytuację na rynku walutowym. Ten czas obecnie minął. Rubel jest w tej chwili mocniejszy - powiedział w czwartek w parlamencie ruski minister finansów Anton Siłuanow. Dodał, że stopy pozostaną obniżone, jeśli sytuacja pozostanie stabilna.

Ostatnio przedstawicielstwo ratingowa Standard & Poor's poinformowała, że może zredukować rating Rosji do śmieciowego z powodu pogorszenia się "elastyczności pieniężnej" kraju. Kreml - chcąc zapobiec temu krokowi - poinformował, że rozpocznie rozmowy z agencjami ratingowymi, aby wyjaśnić dywanom działania rosyjskiego rządu.

Siłuanow poinformował też, iż w przyszłym roku brak budżetowy Rosji będzie trochę większy niż pierwotnie zakładano. W czwartek rano rosyjska waluta nieco zyskała w wartości; za euro powinno się było zapłacić 64, 69 rubla wobec 65, 52 rubla w środę wieczorową porą, a za dolara 52, 69 rubla (53, 44 rubla w środę wieczorem).

Putin zamraża cenę wódki. Bowiem nielegalny alkohol bardziej szkodzi

W czwartek rosyjski bank centralny ogłosił, że rezerwy walutowe Rosji wynoszą obecnie 398, 9 miliardów dolarów, co znaczy, że po raz pierwszy od 2009 roku spadły poniżej stopnia 400 mld dolarów.

Z importu

Reuters przypomina, że Rosja importuje duże ilości żywności, sprzętu hight-tech i samochodów. Przy spadku rubla Rosja powinien więcej płacić z sprowadzane towary, co napędza inflację. Z drugiej strony wówczas zachęca Rosjan do nabycia dolarów, a takie działanie zwiększa presję na rubla.

Anton Siłuanow poinformował w czwartek, że inflacja w Rosji, pogłębiona poprzez embargo na część zachodnich produktów spożywczych i zmniejszenie kursu rubla, wyniesie po tym roku ok. jedenaście, 5 proc.

Reuters zauważa, że ceny niektórych towarów takich jak ryby słodkowodne i wołowina podrożało od czasu 40 do 50 proc. w ostatnich miesiącach.