01.07.2019
Brexit może kosztować każdą brytyjską rodzinę nawet 2 tys. funtów  Ze świata

  • Nowa opłata dla kierowców. "Najostrzejsze" prawo na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Następne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę
  • Nowy obowiązek dla Polaków na Wyspach. Wszystko, co musisz wiedzieć
  • Żyją tysiące kilometrów od momentu Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całe używane przez nas życie"
  • "Absolutnie katastrofalne". Gigant ostrzega przed skutkami braku porozumienia

Brexit może kosztować każde brytyjskie gospodarstwo domowe nawet 2 tys. funtów - mówi ekonomista Thomas Sampson z London School of Economics. Głos za Brexitem rozpocznie okres znaczącej niepewności i niewysokich inwestycji w brytyjską gospodarkę - dodaje.

Sampson jest jednym z autorów raportu "Czy powinniśmy pozostawać, czy powinniśmy wyjść", który stanowił podstawę dla rządowego raportu o kosztach jak i również alternatywnych planów po potencjalnym wyjściu Wielkiej Brytanii wraz z Unii Europejskiej w następstwie zaplanowanego na 23 czerwca referendum w tej sprawie. Ekonomiści z London School of Economics and Political Science przestudiowali możliwe scenariusze wzrostu relacji gospodarczych po tak zwane. Brexicie i ich oddziaływanie na brytyjską gospodarkę.

Kolejny bank ofiarą hakerów. Symantec: działają na zamówienie Korei Północnej

Różne scenariusze

- W optymistycznym scenariuszu Wielka Brytania utrzyma bliskie relacje handlowe wraz z resztą Europy, na kształt norweski; w pesymistycznym scenariuszu Obszernej Brytanii nie uda się wynegocjować umowy handlowej spośród UE i prowadzić stanie się handel z państwami spośród kontynentu na zasadach poszczególnych przez Światową Organizację Gospodarki. Zarówno w optymistycznym, oraz pesymistycznym scenariuszu, koszty zmniejszonego handlu przeważą korzyści wypływające z redukcji brytyjskiej składki do unijnego budżetu. Przy wariancie optymistycznym spowoduje to spadek brytyjskiego dochodu o 1 proc., a w pesymistycznym – o 3 proc., co z transportu przełoży się na mniej więcej 2 tys. funtów szkody dla każdego gospodarstwa domowego - tłumaczy w rozmowie z PAP Sampson.

- Z Brexitem powiązany jest zatem potencjalnie bardzo duży spadek dochodów gwoli brytyjskich domach - daje ekspert.

Jak akcentuje, należy się również spodziewać dodatkowych kosztów, niemożliwych po tym momencie do oszacowania, związanych ze zwiększoną niestabilnością w pierwszych latach na ewentualnym głosie za wyjściem z UE.

Zgodnie z prawem unijnym, państwo opuszczające UE powinno ukończyć negocjacje w ciągu trzech lat. Ten okres ma możliwość jednak zostać przedłużony zbytnio jednomyślną zgodą pozostałych państw członkowskich. W opublikowanym przy lutym raporcie eksperci brytyjskiego rządu ocenili, że tok ustanawiania umów bilateralnych wymaganych do pełnego funkcjonowania relacji gospodarczych pomiędzy Wielką Brytanią a resztą wspólnoty być może potrwać nawet do 10-ciu lat.

- (Głos za Brexitem) rozpocznie okres znaczącej niepewności i małych inwestycji w brytyjską gospodarkę. Nie istnieje precedens dla wyjścia dużego państwa z UE, więc nie wiemy, jak może wyglądać tok opuszczenia Wspólnoty, ani jakim sposobem długo będzie trwał - zaznaczył ekonomista, podkreślając, że rozmowy "mogą się przeciągać".

Korzyści?

- Ciężko znaleźć jednoznaczny argument na to, że jakiekolwiek brytyjskie firmy mogłyby skorzystać na opuszczeniu Wspólnoty - przyznał Sampson, dodając, że nie tylko miałoby to katastrofalny wpływ na brytyjski handel z kontynentalną Europą, ale także ograniczyło możliwość zatrudniania pracowników z pozostałych państw UE.

Ekonomista podkreślił też, że dotychczasowe testowania wskazują niewielki wpływ zatrudniania imigrantów na brytyjskich zatrudnionych, wbrew popularnemu mitowi na temat "mieszkańcach Europy Wschodniej, jacy przyjeżdżają i zabierają pracę".

Sampson zaznaczył również, że szczególnie narażone dzięki straty byłyby firmy świadczące usługi finansowe, ze aspektu na utratę tzw. "jednolitego paszportu", który pozwala symbolizować usługi dla wszystkich państw Unii Europejskiej. - Po przypadku wyjścia z UE, Wielka Brytania utraciłaby tę przewagę rynkową. Szwajcaria (jeden z punktów odniesienia dla zwolenników Brexitu - PAP) ma porozumienie o handlu dobrami, ale nie posiada umowy dotyczącej usług finansowych. Utrata tego uczyniłaby Londyn znacznie mniej atrakcyjnym pomieszczeniem (dla firm finansowych) a mianowicie powiedział.

Ważny wybór

Sampson ocenił, że referendum może być postrzegane jako "wybór tego, co jest ważniejsze: koszty polityczne, związane z oddaniem części suwerenności do Unii Europejskiej, czy zysk dla brytyjskiej ekonomii wypływający z członkostwa we Wspólnocie". - Dotychczas polityczne rozważania zmonopolizowały debatę, ale konieczne jest przemyślenie owego, czy odzyskanie tej suwerenności jest warte poniesienia możliwych kosztów - ocenił profesjonalista.

Sampson dodał, że nawet po wyjściu spośród UE, Wielka Brytania ciągle będzie zobowiązana do przestrzegania unijnych regulacji w gospodarki z resztą Europy, natomiast nawet dokonywania wpłat do wspólnego budżetu, w przypadku przyjęcia tzw. norweskiego modelu.

Brytyjskie referendum ws. członkostwa w Ue odbędzie się w czwartek, 23 czerwca.

Co Brexit oznaczałby dla mieszkających w Wielkiej Brytanii Polaków? Surowiec "Faktów TVN"