10.07.2019
Chiny walczą z zanieczyszczeniem. Wielu ludzi bez ogrzewania  Wraz ze świata

  • Chińska inicjatywa budzi wątpliwości. Lagarde wezwała służące do ostrożności
  • Wrzucił monety do silnika "na szczęście". Pasażer dostał słony rachunek
  • Chiński gigant liderem na krajowym rynku. Apple poza podium
  • Rozmowy USA-Chiny. Trump podał graniczną datę
  • Chińska system gospodarczy wyhamowała. Najgorsze dane od czasu prawie 30 lat

Lokalne rządy północnych regionów Chin zakazują palenia węglem, usiłując zrealizować zakładane plany redukcji zanieczyszczeń. Temperatury spadają poniżej zera, ale nie zaakceptować wszystkim mieszkańcom zapewniono zastępcze grzejniki, a w niektórych miejscach brakuje gazu.

W ubiegłym tygodniu chińska agencja informacyjna CNS doniosła o karze pięciu dzionki aresztu dla robotnika budowlanego, który ogrzewał węglem swe miejsce pracy w prowincji Shanxi. Według magazynu "Sixth Tone" jego przypadek odsłania szerszy problem, gdyż przy wielu miastach zakazano wykorzystywania węgla, ale nie zapewniono na czas obiecanych poprzez władze alternatywnych grzejników elektrycznych lub gazowych.

Taniej zan ogrzewanie mieszkaniu. Ministerstwo proponuje obniżenie taryf

Opóźnienie

W mieście Taiyuan, stolicy tej prowincji, według założeniami takie grzejniki powinno otrzymać do 1-wszą listopada 134 tys. gospodarstw domowych. Ale 76-letni Zhang Peiying, mieszkaniec obszaru objętego tym programem, powiedział "Sixth Tone", że grzejniki dostarczono z dwutygodniowym opóźnieniem. Do tego czasu temperatury spadały w nocy poniżej zera, a piecyk węglowy Zhanga został wcześniej skonfiskowany.

Według biura ochrony środowiska Taiyuanu pod koniec ubiegłego tygodnia bez ogrzewania było 100 tys. domów w tym mieście. Z kolei w Linfenie, innym mieście prowincji Shanxi, które zasłynęło kilka lat temu jako najbardziej zanieczyszczone miasto globu, grzejniki pozostawały zimne, gdyż nie zakończono na okres wymaganych inspekcji technicznych aplikacji gazowej.

Brakuje gazu

Brytyjski dziennik "Financial Times" podał w poniedziałek, że w związku z kampanią w wielu miejscach kraju zaczyna brakować gazu. Otaczająca Pekin przemysłowa prowincja Hebei rozpoczęła jego racjonowanie, zaś braki tego paliwa wystąpiły nawet w prowincji Zhejiang nad rzeką Jangcy przy środkowo-wschodnich Chinach.

Gazeta zaznacza, że z względu wysokiego popytu ceny skroplonego gazu ziemnego LNG w tym kraju skoczyły pod koniec listopada do pułapu o 40 proc. lepszego niż w ubiegłym roku. Główna agencja sterująca chińską gospodarką, Krajowa Komisja Progresu i Reform, przestrzegła przedsiębiorstwa gazowe, by ustandaryzowały ceny.

Zanieczyszczenie powietrza

Sprawa dotknęła również szpitali. Po oddalonym o 150 km od Pekinu mieście Baoding jeden ze szpitali opublikował apel o niewstrzymywanie dostaw gazu, gdyż uniemożliwiłoby to badanie pacjentów, więcej jeszcze część operacji chirurgicznych. Ostatecznie przy poniedziałek placówka zawarła układ z lokalną firmą gazową, które zapewni ciągłość dostaw – podał "FT".

Każdy mieszkaniec "spala" 63 papierosy dziennie. Posępny raport o smogu

Ogrzewanie i inne zastosowania komunalne odpowiadają za około połówkę całkowitego zużycia węgla w Pekinie i okolicach w okresie zimowym, kiedy wzrasta zanieczyszczenie powietrza. Władze usiłują zmienić nawyki mieszkańców, aby zredukować duszący miasto smog.

Czystszy węgiel

Według "FT" wsie w górach otaczających Pekin otrzymały czystszy brykiet węglowy, ale na regionach miejskich nakazano przejście w piecyki elektryczne, an nagrzewanie prądem jest droższe. Najbiedniejsi spośród pekińskich imigrantów całkiem rezygnują z ogrzewania.

Według lokalnej stacji tv CUTV w Taiyuanie program zastępowania piecyków węglowych gazowymi przynosi rezultaty. Stężenie niebezpiecznych dla zdrowia drobnych drobinek zawieszonych PM2, 5 po powietrzu było w pierwszych 26 dniach listopada na temat 25 proc. niższe niźli w analogicznym okresie ubiegłego roku – podano.