24.07.2019
Eksperci: rosyjskie embargo nie zaszkodziło Europie  Ze świata

Wybór, by towary żywnościowe stały się kluczową bronią w wojnie dzięki sankcje między Rosją jak i również Zachodem, okazał się problematyczny - oceniają naukowcy z renomowanej rosyjskiej uczelni RANChiGS. Jak wskazują, rosyjskie embargo raczej nie zaszkodziło krajom UE.

Ocena poniższa pada w najnowszym, kwietniowym raporcie o sytuacji gospodarki kraju w Rosji opublikowanym poprzez Rosyjską Akademię Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej obok Prezydencie Federacji Rosyjskiej (RANChiGS).

Niewielkie straty

Rosyjskie embargo jeszcze przez pozostały rok? "Putin nie angażuje się w rozmowy"

"Kraje, które zostały objęte embargiem, straciły jedynie 7 proc. wartości swojego eksportu, zaś i to ze względu na spadek cen" a mianowicie wskazują ekonomiści. Natomiast spadek cen żywności nastąpił wraz z różnych przyczyn, coś więcej niż spośród powodu nadwyżki podaży wyrobów, które wcześniej przeznaczone dawny na rynek rosyjski.

Autorzy raportu zaznaczają również, że "produkty z państw, które zostały objęte embargiem, i tak napływają na rynek Eurazjatyckiej Unii Gospodarki kraju (EUG), a stamtąd a mianowicie do Rosji".

Dane służb celnych Rosji mówią na temat, iż w 2015 roku w krajach otoczonych embargiem o 66 proc. spadła w porównaniu wraz z 2013 r. wartość eksportu żywności do Rosji. Aczkolwiek, jak piszą autorzy zestawienia, ogółem eksport żywności spadł w tych krajach jedynie o 7 procent.

Przy czym spadek ceny eksportu nie oznacza, iż eksportowano mniej towarów a mianowicie jest on związany wraz ze spadkiem cen. Nastąpił także wzrost fizycznej wielkości eksportu - co mówi na temat tym, iż eksport ów skierowano na inne rynki, zamiast Rosji. Okazało się, że popyt na te produkty jest w innych krajach - zauważają autorzy.

Do Rosji okrężną drogą

"Embargo raczej nie mogło zadać poważnych strat gospodarce krajowej (objętych nim) krajów: towary żywnościowe szybko przeorientowały się z rynku rosyjskiego na rynki innych krajów. Nie było to trudne do zrobienia, ze względu w niewielkie znaczenie Rosji w ich eksporcie i dzięki obecność szerokiej sieci eksportu w innych krajach" a mianowicie głosi raport RANChiGS.

Milion rubli kary za zachodnią żywność. Rosja walczy z nielegalnym importem

W publikacji ekonomiści pokazują, że część produktów pożywnych objętych embargiem mimo zakazu trafia na rynek ruski. Jak oceniają, "nie wydaje się być możliwe całkowite ograniczenie sporu napływu żywności z krajów objętych embargiem".

"Do napływu towarów przyczynia się EUG i odmowa podjęcia przez inne kraje członkowskie decyzji o embargu analogicznym do rosyjskiego" - odpowiadają autorzy. Za główny powód, dla którego żywność wraz z importu trafia do Rosji "okrężnymi drogami nawet przy spadku kursu rubla i wzroście w Rosji opłat produktów z importu", autorzy uważają fakt, iż "operacje eksportowe i importowe przynosiły biznesowi znaczne dochody".

O tym, że za pośrednictwem kraje EUG żywność objęta embargiem trafia do Rosji, autorzy wnioskują z porównania statystyk. I tak, jeśli idzie o owoce i warzywa, to największym ich nabywcą spośród krajów EUG wydaje się Rosja. "Jednak po anonsie embarga dostawy owoców i warzyw do EUG z Unii Europejskiej nie wyłącznie nie zmniejszyły się, jednak wręcz wzrosły" - pokazują autorzy. Tego zwiększonego popytu nie można objaśnić zwiększeniem poziomu konsumpcji owoców i warzyw w takich krajach jak np. Białoruś lub Kazachstan. A więc "dodatkowa ilość owoców i warzyw dostarczanych z UE do EUG mogła być konsumowana tylko w Rosji" - wnioskują autorzy.

Jak przypominają, zakładano, iż kraje, które w wyniku embarga stracą dostęp na sektor rosyjski, nie będą zdołały znaleźć innych rynków i poniosą straty. Przy im przed wprowadzeniem embarga Rosja w eksporcie tych państw stanowiła 4, 8 proc., jeśli chodzi o produkty żywnościowe. W przypadku wybranych produktów, takich jak mleko, mięso, owoce i warzywa, udział Rosji stanowił do 9 procent w eksporcie tych krajów.

Odpowiedź na sankcje

7 sierpnia 2014 roku Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z NA JUKATAN, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii. Tym sposobem odpowiedziała na sankcje zastosowane w stosunku do niej przez Zachód przy związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie. W czerwcu 2015 premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie rządu o przedłużeniu embarga o rok - do 5 sierpnia 2016 roku.