04.07.2019
Będą zmiany w ustawie o ziemi

Będzie nowelizacja ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. Przyznał, że do MRiRW dochodzą sygnały o trudnościach wraz z kredytami hipotecznymi, gdzie zabezpieczeniem są grunty rolnicze.

Ustawa weszła w żywot 30 kwietnia. W czwartek Babalski informował posłów o jej funkcjonowaniu. Jak powiedział, w celu rozwiązania kłopotu spotkał się z przedstawicielami Związku Banków Polskich. Zapowiedział również spotkania z Krajową Radą Notarialną.

Naprawa przed wakacjami

Ustawa o obrocie ziemią emituje pechowy plon. Ludzie gubią spore sumy

- Spróbujemy z nimi też tenże temat omówić tak, aby możliwe, że przed przerwą wakacyjną jeszcze temat podjąć i spróbować to wszystko naprawić - wskazał wiceminister. Zastrzegł, że jest to wstępna deklaracja.

- Jesteśmy w etapie szukania porozumienia. Z naszej strony, ze strony ministerstwa rolnictwa, mamy rozwiązanie z tej sytuacji jak i również niezwłocznie je zaproponujemy. Poprosimy o opinię Związku Banków Polskich i wnet a mianowicie jeśli taka będzie potrzeba - będziemy to nowelizować, żeby po prostu społeczeństwom pomagać, a nie przeszkadzać - wyjaśnił.

Tłumacząc posłom, gdzie tkwi problem z kredytami, wskazał, iż - w myśl przepisów ustawy - bank, mając warunki zabudowy, pozwolenie w budowę i szacunek, nie powinna wpisać wyższej wartości aniżeli rzeczywista wartość nieruchomości. - Rzeczoznawca nie szacuje przyszłej inwestycji, pomimo że wydaje się być pozwolenie na budowę, mimo że jest dokumentacja fachowa na postawienie tam gmachu - rzeczoznawca nie bierze tego pod uwagę, wyłącznie szacuje wartość nieruchomości rolnej - mówił Babalski.

Zabezpieczenie dobre dla rolników

Według wiceministra autorzy ustawy założyli, że zabezpieczenie w formie wpisanej wartości jest porządne dla rolników. - Była zgoda co do tego. Ale znalazły się inne przyczyn - mówił wiceminister.

- Proszę sobie przedstawić, że wtedy ani pula, ani nikt nie interweniował. Nie było problemu. Dzisiaj jest. Ale pochylamy się nad nim, będziemy wówczas rozwiązywać - dodał.

- Wszystko właściwie sprowadza się do dyskusji dzięki temat hipoteki i postury banków. Nie oceniam, lub dobrej, czy złej. Podejrzewam, że (banki) działają także w dobrej wierze. Ale też nie mogę godzić się z tym - była kiedyś taka praktyka - że wartość, jaka wynosiła 100 tys., w hipotece była czterokrotnie ogromniejsza - mówił Babalski. Jednak według niego hipoteka nie może być jedynym warunkiem udzielania kredytu.

"A odrzucić mówiliśmy"

Wiceminister rolnictwa: ustawa o handlu ziemią realizuje oczekiwania rolników

Zaznaczył też, że doniesienia o kłopotach z kredytami pojawiały się przede wszystkim w mediach.

Posłowie opozycji przypominali, iż już na etapie prac sejmowych zwracali atencję na możliwe problemy dotyczące wartości gruntów i zabezpieczenia kredytów dla rolników.

- Na usta cisną się słowa: "an odrzucić mówiliśmy? " - zaczęła swoje wystąpienie Dorota Niedziela z PO. - Dalej twierdzimy, że to jest bubel prawny, gdzie przy dalszej konsekwencji, nie jedynie po miesiącu monitorowania (... ) wyjdzie problem niekonstytucyjności, naruszania własności prywatnej jak i również wiele innych, na które jako opozycja wielokrotnie zwracaliśmy uwagę - mówiła.

- Tworzenie następnego wroga - po wrogu, który to miał przyjść i kupić naszą ziemię - spisku banków, (... ) wówczas po prostu niegodne. Powinno się napisać tak ustawę, by była jasna dla banków, dla właścicieli i gwoli wszystkich, którzy zajmują się sprzedażą ziemi - dodała.

Bez naruszeń

Babalski zapewnił, że MRiRW ma opinie prawników z Uniwersytetu Warszawskiego, według których w żadnym wypadku w ustawie odrzucić zostały naruszone konstytucja czy Traktat Unii Europejskiej. a mianowicie Mamy to opisane w opiniach ludzi, którzy codziennie zajmują się prawem rolnym. To są dokumenty, które były również podstawą do odwiedzenia tego, że ta ustawa, która weszła w los, według nas jest ustawą spełniającą wszelkie warunki, które w polskim prawie wiążą - odpowiadał wiceszef resortu rolnictwa.

Poseł Producentów Sawicki (PSL) zauważył, że miesiąc czasu to zbyt mało na ocenę ustawy. - Te rozwiązania prawne, które dzisiaj monitorujemy, miały przede wszystkim zapobiec spekulacji rolniczą ziemią na inne cele, jak również posiadały zapobiec sprzedaży tej gleby cudzoziemcom. Zakaz sprzedaży ziemi agencyjnej na okres pięciu lat zrównał niestety polskich rolników z cudzoziemcami, a więc polski rolnik także nie powinna kupić tej ziemi agencyjnej - powiedział. - Niekapryśnie utrzymuję pogląd, że pośród ziemią a rolnikiem nie powinno się pośredników - zaznaczył.

- Problem w naszym, że w ustawie odnalazł się zapis, że bank nie powinna ustanowić hipoteki w wartość realizowanej inwestycji. Nikt nie będzie pożyczał kasy, nie mogąc ustanowić ubezpieczenia adekwatnego do podejmowanego ryzyka - mówiła posłanka Współczesnej Paulina Hennig-Kloska.

PiS: to ochrona polskiej ziemi

Masz dom w zalesionej działce? Państwo ma możliwość ją przejąć

W wycenie posłów PiS ustawa jest dobra i zmierza do ochrony polskiej ziemi. Od momentu wiceministra rolnictwa oczekiwali wyjaśnień, dlaczego jednak banki wycofują się z kredytów po zastaw domu/mieszania dla rolników i jak wygląda realizacja pierwokupu przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Pytali też o sygnały dochodzące z kancelarii notarialnych, powiązane z interpretacją zapisów ustawy o obrocie ziemią rolną.

- Ustawa na temat ziemi w rzeczywistości ogranicza sposobność wypływu polskiej ziemi w ręce, które na pewno uniemożliwiają obrót ziemią na rzecz polskiego rolnika. (... ) Docierają do nas posłów informacje, że kancelarie notarialne nie chcą podpisywać dokumentów notarialnych; boją się, iż źle mogą zinterpretować zapisy ustawy. Zatem nasuwa się pytanie, czy to może być zmowa kancelarii notarialnych? - pytała posłanka PiS Lidia Burzyńska.

- Ustawa z pewnością naruszyła pewne interesy. Ale nie będą to interesy małych rolników, a grup uprzywilejowanych a mianowicie mówiła Barbara Bartuś (PiS).

Chowanie mankamentów

Zwracając się do Babalskiego posłanka WEDŁUG Dorota Rutkowska wskazała: "Sam pan przyznał, że ta ustawa może mieć mankamenty, więc nie próbujcie chować ludzi mankamentów za parawanem spisku notariuszy, bankierów, a być może jeszcze sądów".

Wiceminister poinformował też, że w planie finansowym zasobu własności Skarbu Państwa w 2016 r. przewidziano wydatki dzięki realizację zakupu gruntów w kwocie 330 mln zł. Według niego do siedmiu czerwca do prezesa ANR wpłynęło 409 wniosków o wyrażenie zgody na wykupienie nieruchomości rolnych przez podmioty inne niż rolnik charakterystyczny i wydano 25 decyzji administracyjnych w tym zakresie.

Ziemia rolna tylko dla rolnika i Kościoła. Ważne przepisy wchodzą w życie

Wiceminister zapowiedział, że kolejną informację na temat funkcjonowaniu ustawy resort przedstawi jesienią albo pod skraj roku, kiedy zbierze każde uwagi. "Mamy już ustawiony materiał, który będzie pokazywał krok po kroku kto, jak, gdzie kupi i sprzeda. To wszystko zostanie zamieszczone na stronach Firm Nieruchomości Rolnych i na stronach Ministerstwa Rolnictwa jak i również Rozwoju Wsi" - dodał.

Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Jakości Rolnej Skarbu Państwa, uchwalona przez Sejm 14 04, weszła w życie 30 kwietnia. Nowe przepisy na 5 lat wstrzymują sprzedaż państwowych gruntów, wyjątkiem będą nieruchomości do 2 ha oraz inne przeznaczone np. na cele nierolne, jakim sposobem pod budownictwo mieszkaniowe, centra biznesowo-logistyczne czy składy magazynowo-produkcyjne. Wedle nią podstawową odmianą zagospodarowania państwowej ziemi wydaje się dzierżawa.

Ustawa precyzuje też prywatny obrót glebą; zakłada, że nabywcą gleby rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny, czyli jednostka fizyczna, która osobiście gospodaruje na gruntach do 300 ha, ma kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od pięć lat zamieszkuje w gminie, gdzie jest położona jak najmniej jedna działka jego gospodarstwa.

Agencja Nieruchomości Rolnych uzyskała prawo pierwokupu ziemi, gdy uzna, iż transakcja nie powinna dotrzeć do skutku. Jednak odrzucić dotyczy to dziedziczenia osoby prywatne przez osoby bliskie.

Spod rygorów ustawy istnieją wyłączone działki o przestrzeni mniejszej niż 0, trzech hektara (30 arów), co oznacza, że będzie miał możliwość je kupić nie rolnik.