10.07.2019
Chiński minister: Otwieramy drzwi dzięki polskie jabłka

Chiny są otwarte na import rodzimych jabłek - deklaruje język mandaryński minister odpowiedzialny za klasa żywności Zhi Shuping. - W sytuacji jabłek otwieramy drzwiczki; cała reszta należy już do przedsiębiorców - mówi i dodaje, że "chińscy konsumenci znają polską żywność i wiedzą, że wydaje się bezpieczna".

W Stolicy polski zostało podpisane w poniedziałek polsko-chińskie memorandum o współpracy w obszarze zdrowia zwierząt jak i również roślin oraz bezpieczeństwa pokarmu. To ramowe porozumienie regulujące wymagania weterynaryjne i fitosanitarne w eksporcie żywności do odwiedzenia Chin zostało podpisane za pośrednictwem ministra Generalnego Urzędu Nadzoru nad Jakością Inspekcji jak i również Kwarantanny CHRL (AQSIQ) Zhi Shupinga oraz ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

Podpisana umowa

Duda z Chinami podpisuje strategiczne partnerstwo

Później w poniedziałek w Warszawie w obecności głów królestw - prezydenta Andrzeja Dudy i Xi Jinpinga podpisany został: protokół między Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi a chińskim urzędem ds. nadzoru jakości inspekcji i kwarantanny ws. wymagań fitosanitarnych dla eksportu jabłek z Polski do Chin; memorandum o porozumieniu o kooperacyj w zakresie kontroli poziomu substancji szkodliwych w mięsie drobiowym eksportowanym z Lokalny do Chin i list intencyjny o badaniach prawdziwych i współpracy dot. praw regionalizacji w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń.

- Oceniam dzisiejsze porozumienia jako milowy krok w dalszych dobrych relacjach między Polską a Chinami na terenie rolnictwa - powiedział w poniedziałek rano Jurgiel. Jak gadał, w ramach protokołu określone zostały warunki dostępu naszych jabłek do rynku chińskiego.

"Otwieranie drzwi"

Chiński minister, pytany przez PAP o możliwości eksportu jabłek z Polski powiedział, że podpisanie porozumienia oznacza, że "otwieramy drzwi" dla importu tych owoców. - Cała reszta należy już do przedsiębiorców - podkreślił.

Zhi Shuping był pytany o kwestię możliwości eksportu wieprzowiny na chiński sektor, w związku z planowanym podpisaniem porozumienia ws. wyrobienia zasad regionalizacji z motywu wystąpienia afrykańskiego pomoru świń (ASF) w naszym kraju.

- Jeżeli uda nam się wypracować przy sposób merytoryczny techniczne nastawienie, w jaki sposób rozgraniczyć obszary dotknięte ASF, będzie to sposób na wówczas, by można było wznowić eksport wieprzowiny do Chin - powiedział.

Polska kusi Chiny. Dopuszczalne superlotnisko i specjalne obszary dla środków

- Wraz z względu na to, że afrykański pomór świń nie występuje w Chinach, nie zaakceptować podejmowaliśmy żadnych rozmów wraz z krajami, w których poniższa choroba występowała. Jest to gest dobrej woli ze strony Chin. Pokazujemy po ten sposób nasze ufność do Polski, że zechcemy wypracować sposób, żeby stało się pewne, iż eksportowana wieprzowina pochodzi z terenów niedotkniętych chorobą. Jeśli to się uda, to będzie rozwiązanie problemu - podkreślił.

Promocja produktów

Minister zaznaczył także, że "dzięki wysiłkom promocyjnym, które były prowadzone na terenie Chin, w tej czasie konsumenci chińscy znają już polską żywność i znają, że jest to żywność bezpieczna".

Polska prowadzi kilkanaście kampanii promocyjnych na chińskim rynku, m. in. po zakresie jabłek, produktów mleczarskich i produktów mięsnych. Wartość eksportu polskich artykułów rolno-spożywczych do Chin w 2015 roku wyniosła 127 mln euro. Eksportowaliśmy głównie serwatkę, mięso i jadalne podroby z drobiu, czekoladę jak i również inne przetwory spożywcze mieszczące kakao, syropy cukrowe, mleko i śmietanę, zagęszczone jak i również niezagęszczone oraz wyroby cukiernicze.