30.07.2019
FlixBus zastąpi markę Polski Bus

Polski Bus i FlixBus ogłosiły strategiczne partnerstwo w naszym kraju. Logotyp oraz charakterystyczne czerwone autokary pierwszej z firm w praktyce znikną z naszego rynku do połowy 2018 r. Zastąpią hałasuje logotyp, system sprzedaży oraz zielona barwa charakterystyczne dla FlixBusa. Co się odmieni dla pasażerów?

O mających nastąpić zmianach pisaliśmy już w Business Insider Polska w piątek. W tym momencie znamy więcej szczegółów dokumenty urzędowe.

FlixBus zapewni od czasu teraz przede wszystkim markę, platformę sprzedaży i pełny suport technologiczny.

Jednocześnie i FlixBus, i Naszego kraju Bus zapewniają pasażerów, iż wszystkie sprzedane bilety zachowują ważność. Tak też będzie w kolejnych miesiącach (do momentu, aż nie powstanie ujednolicona platforma sprzedaży biletów pod szyldem FlixBusa).

Właściciel Polskiego Busa – Souter Holdings Poland – formalnie pozostanie w Naszym narodzie. W praktyce będzie od czasu teraz wykonywać przewozy na rzecz FlixBusa. Przemaluje swoje autokary na kolor zielony oraz wyposaży je zgodnie wraz z standardami FlixBusa. Ma się to odbyć do połówki 2018 r.

To samo może dotyczyć istniejących partnerów Polskiego Busa, spośród którymi przewoźnik sukcesywnie podpisywał kolejne umowy. Jednak po tym przypadku - negocjacje dopiero startują. Obecnie FlixBus ma już umowy z pięcioma przewoźnikami w Naszym narodzie. Docelowo chce mieć kliku partnerów (w całej Ue jest ich 230).

Co się zmieni dla pasażera?

W dawnych autokarach z logo Polskiego Busa pojawi się więcej obszaru na nogi. Autokary Polskiego Busa zostaną "odchudzone" i zniknie z nich sześć foteli.

Pasażerowie spośród Polski uzyskują dostęp do całej sieci FlixBusa po Europie - będą potrafili kupić bilety w zakresie jednej transakcji.

Dostęp do odwiedzenia internetu w ramach necie Wi-Fi w autokarach zostanie bezpłatny na terenie kompletnej Europy.

Co się nie zmieni?

Bilety zachowują ważność.

Ceny w tym momencie i w przyszłości wciąż mają się zaczynać od czasu 1 zł, an układ sprzedaży ma być niepohamowany.

Foto: Aleksander Fedoruk / Business Insider Nasze państwo Prezentacja autokarów FlixBusa jak i również Polskiego Busa w piątek w Warszawie

FlixBus – pozycja w Europie

Chociaż powszechnie mówi się o FlixBusie jako o przewoźniku, wówczas tak naprawdę przede wszystkim jest to platforma sprzedaży biletów, która zrzesza wielu przewoźników realizujących usługi pod pieknym szyldem oraz zgodnie z tymi samymi standardami.

FlixBus został założony za pośrednictwem młodych przedsiębiorców z Monachium w 2011 r. w charakterze start-up. Jednocześnie w Berlinie ruszył wówczas MeinFernbus. Niedługo obie spółki zaczęły aranżować przewozy autokarowe, a przy 2015 r. połączyły się i od tej chwili działają pod marką FlixBus.

Kontrolę nad firmą objęły fundusze kapitałowe, co dało zastrzyk środków na dalszy rozwój. W sukurs FlixBusowi zbliżający się także zmiany prawne ponad Renem.

W 2013 r. został zliberalizowany rynek dalekobieżnych przewozów autokarowych w Niemczech. Do oporu 2012 r. – poza niewieloma wyjątkami – nie było realne świadczenie usług autokarowych na długich dystansach. Celem egzystowania tego typu przepisów była ochrona narodowego przewoźnika kolejowego – Deutsche Bahn.

FlixBus szybko stał się liderem w Niemczech jak i również tym samym złamał monopol tamtejszych kolei na transport. Ruszył też na podbój Europy. Finał jest taki, że niemiecki przewoźnik tylko w tym roku może przewieźć 40 mln pasażerów. Już teraz kursuje do 1400 miejscowości w 26 krajach.

Pierwsza porozumienie z Polskim Busem

W kwietniu 2016 r. FlixBus zawarł pierwszą umowę z Polskim Busem – o wzajemnej sprzedaży biletów. Od tegoż momentu pasażerowie Polskiego Busa mogli skorzystać z połączeń FlixBusa do 24 miast w Niemczech, Holandii i Szwajcarii. Wszystkie autokary wyruszały z Centralnego Dworca Autobusowego w Berlinie.

Pięć połączeń FlixBusa znalazło się w systemie rezerwacyjnym Naszego Busa. W drugą stronę internetową było to 11 zjednoczeń.

Wielka transakcja w 2016 r.

W lipcu 2016 r. w dziedzinie transportu autokarowego wybuchła prawdziwa bomba. W pierwszej połowie poprzedniego roku zaczęto spekulować na temat przetasowań na rynku transportowym. Konkurencja była bowiem bardzo ostra. FlixBus – wedle części opinii – finalnie miał zostać przejęty przez Briana Soutera. To szkocki miliarder, prywatnie pasjonat transportu, jest właścicielem brytyjskiego giganta transportowego Stagecoach Group oraz m. in. oczywiście Polskiego Busa.

Pierwsza z firm została ustanowiona w 1980 r. i jest operatorem autobusów miejskich, tramwajów, pociągów i scaleń autokarowych w Wielkiej Brytanii, a także w NA JUKATAN i Kanadzie. W 2003 r. dodatkowo stworzona pozostała marka Megabus, która przede wszystkim skupiła się dzięki podboju rynku przewozów autokarowych w Europie kontynentalnej. Organizowała przewozy do Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii jak i również Belgii. I mocno rywalizowała z FlixBusem.

28 czerwca 2016 r. – dosyć niespodziewanie – zawarta została jednak umowa o zbyciu operacji na rejonie krajów kontynentalnej Europy za pośrednictwem Megabus na rzecz FlixBusa. Spekulowano, że zbieżność daty sprawie z datą referendum na temat. dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej nie była przypadkowa. Drugą kwestią znalazła być także kondycja finansowa Megabusa.

Finalnie zatem to FlixBus potwierdził swoją dominującą pozycję w Ue. W sierpniu 2016 r. przejął jeszcze niemieckiego Postbusa, co sprawiło, że po tym kraju praktycznie nie zaakceptować ma już konkurentów (ma 93 proc. rynku). Firma stara się też zdominować kolejne rynki. Najnowszy etap współpracy z Polskim Busem jest tego najlepszym wzorem.