27.07.2019
Europarlament nie chce cięć przy unijnym budżecie. «Musimy pokonać kryzys»  Informacje

  • Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Koniec gorszych produktów dla Polaków? "Podejrzewam, że niewiele się zmieni"
  • Tani jak Kowalski. Eurostat porównał koszty roboty w Unii
  • Unia szykuje rewolucję w przepisach. 10 zakazanych produktów
  • Bruksela nałożyła karę na General Electric. "Dokładne informacje są niezbędne"

Komisja budżetowa Parlamentu Europejskiego sprzeciwia się cięciom w budżecie unijnym w 2015 r., zaproponowanym za pośrednictwem kraje UE. Komisja potrzebuje, by dodatkowe pieniądze przeznaczono m. in. na stymulowanie wzrostu gospodarczego, zatrudnienie lub edukację.

Komisja Europejska: młodzi po studiach zagranicznych mniej narażeni w bezrobocie

W połowie czerwca br. kraje Unii Europejskiej porozumiały się w sytuacji projektu unijnego budżetu na 2015 rok. Zakłada pan wydatki w stopniu 140 mld euro, a zobowiązania UE mają wynieść 145, 08 mld euro.

Tymczasem podług pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej z czerwca br. wydatki z unijnego budżetu miałyby wynieść 142, 1 mld euro, a zobowiązania 145, 6 mld euro.

Czerwcowa propozycja na stole

Projektem budżetu na zbliżający się rok zajął się w tej chwili Parlament Europejski. W głosowaniach nad tym projektem komisja europarlament u zażądała przywrócenia wielkości wydatków i deklaracji zaproponowanych w czerwcu poprzez Komisję Europejską.

Zdaniem eurodeputowanych dodatkowe środki przeznaczyć należy na wzrost ekonomiczny i politykę zatrudnienia, natomiast także na edukację, przy tym program Erasmus Oraz, jak również na wsparcie ludności w regionach ogarniętych konfliktami, w tym w pomoc humanitarną dla Syrii. Europosłowie chcą też podwyższyć fundusze na wsparcie rolników i rybaków, którzy ponieśli straty wskutek rosyjskiego embarga na żywność z UE.

Budżet w batalii z kryzysem

Musimy użyć budżet jako narzędzie inwestycyjne, aby pomóc przezwyciężyć kryzys

Eider Gardiazabal Rubial, europosłanka S&D

Według socjaldemokratycznej europosłanki z Hiszpanii Eider Gardiazabal Rubial, która odpowiada za prace nad budżetem po Parlamencie, priorytetem Unii będą programy mające na zamiarze pobudzenie wzrostu gospodarczego, tworzenie miejsc pracy, wspieranie progresu i edukacji. - Trzeba wykorzystać budżet jako przyrząd inwestycyjne, aby pomóc przemóc kryzys - oświadczyła eurodeputowana, cytowana w komunikacie PE.

Posłowie zaapelowali również do krajów UE, aby wyłożyły dodatkowe pieniądze w uregulowanie zaległych płatności zbyt ten rok, zapobiegając w ten sposób przeniesieniu tych zaległości w 2015 r.

Cięcia niepotrzebne?

Przed narastaniem zaległych płatności ostrzegał też w ub. tygodniu komisarz UE ds. budżetu Jacek Dominik. W trakcie spotykania z przedstawicielami PE i rządów UE ocenił pan, że cięcia w poziomie 2, 1 mld € zaproponowane przez kraje Starego kontynentu Europejskiej w projekcie budżetu na 2015 r. "jeszcze bardziej pogorszą napiętą kondycję w dziedzinie płatności". W tej chwili z zeszłego roku przeniesiono na 2014 r. blisko 26 mld zaległości, zaś KE musiała przedstawiać następujące korekty budżetu.

Kraje Unii chcą skromniejszego budżetu na przyszły rok. Priorytetem walka z bezrobociem

Według komisarza zaległości grożą zablokowaniem wielu projektów, wykonywanych w ramach m. in. programu Horyzont 2020, Erasmus Plus czy programów polityki sąsiedztwa. Brak unijnego wsparcia naraża na ryzyko reformy na Ukrainie, w Mołdawii i w Gruzji a mianowicie ostrzegał Dominik.

W jego ocenie problem z przenoszeniem zaległości w płatnościach corocznie należy rozwiązać jak najszybciej. - To nie jest należyte zarządzanie jak i również może to mieć ujemne skutki dla beneficjentów programów UE, takich jak regiony, rolnicy, naukowcy, małe i średnie przedsiębiorstwa i organizacje pozarządowe - ocenił Dominik.

Czas do ukończenia października

Ostateczne stanowisko PE w sprawie budżetu Unii w 2015 r. zostanie obrane 22 października. Z transportu 28 października rozpoczną się trójstronne negocjacje z udziałem przedstawicieli państw członkowskich (Rady Unii Europejskiej), Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, jacy będą mieli trzy tygodnie na wypracowanie porozumienia.