19.06.2019
Ambasadorowie UE skarżą się w GDDKiA. Długi list do odwiedzenia Piechocińskiego  Informacje

  • Ekspresowo w obszarze Krakowa. Umowa w sprawie północnej obwodnicy podpisana
  • Polska zmieni się w wysoki plac budowy. Nowe odcinki autostrad i ekspresówek
  • Kierowcy ominą historyczne miasto. Pospieszniej zakończono budowę ważnej drogi
  • Przegląd prasy. Rządowi nie zaakceptować w drodze na wschód. "Za słowami nie idą czyny"
  • Intratna budowa polskich tras. Kilkadziesiąt firm walczy na temat kontrakty

Opóźnianie wypłat dla wykonawców, sztywna strategia kar umownych, niesprzyjające regulace, brak prawnej ochrony a mianowicie to zarzuty, jakie prezentują w liście do wicepremiera Janusza Piechocińskiego ambasadorzy sześciu krajów UE. Skarżą się głównie na problemy, jakich doświadczają zagraniczne firmy przy relacjach z GDDKiA.

O liście napisał parę dni temu "Puls Biznesu". Teraz portal tvn24. pl poznał jego treść.

List podpisany został poprzez ambasadorów Austrii, Francji, Niemiec, Irlandii, Holandii i Portugalii. Dyplomaci piszą w nim o problemach, jakie firmy z ich państw napotkały w kontaktach biznesowych wraz z polskimi zleceniodawcami, w tym przede wszystkim z GDDKiA. Do ambasadorów wcześniej zgłosiły się dwie międzynarodowe struktury zrzeszające konstruktorów i podwładnych.

Firma wypowiada umowę z GDDKiA. Nie będzie budować obwodnicy Szczuczyna

W liście ambasadorzy zwracają uwagę m. in. w sprawę liczby spraw, jakie toczą się przed hiszpańskimi, sądami. "To wskazuje dzięki pewne fundamentalne i systemowe wyzwania związane z inicjatywą największych projektów infrastrukturalnych w Polsce. Wydaje się, że zjawisko to osiągnęło poziom sygnalizujący konieczność udzielenia wsparcia poprzez polski rząd, aby uniknąć negatywnych implikacji dla obrazu środowiska biznesowego w Polsce" - alarmują dyplomaci.

"Opóźnianie wypłat, roszczenia na 10 mld"

Ponadto poruszają kilka kwestii istotnych dla zagranicznych firm realizujących kontrakty w naszym kraju. Po pierwsze, wskazują, że zawierane w Naszym kraju umowy stoją w sprzeczności z wzorami kontraktów międzynarodowych, unieważniając tym samym opis o prawie wykonawcy do żądania od pracodawcy adiustacji kosztów poniesionych w wyniku zdarzeń spowodowanych przez pracodawcę, np. błędów w projekcie lub nieprzewidywalnego stanu podłoża.

Most na A1: SLD i PiS żądają dymisji wiceministra za kontakty z Alpine Bau

"W przypadku uzasadnionych roszczeń zgłaszanych przez wykonawcę, inżynier zleceniodawcy zwykle nie jest upoważniony do poczynienia sprawiedliwych i terminowych ustaleń odnoszących się podniesionej kwestii, co również jest wbrew zapisom a także celom standardowych wzorów kontraktów Międzynarodowej Federacji Inżynierów Konsultantów" - czytamy.

"Ambasadorzy piszą, że w skutku zleceniodawca celowo opóźnia zapłatę kwot należnych wykonawcom. Adekwatnie z naszymi informacjami, całkowita kwota roszczeń budowlanych dochodzonych przed polskimi sądami sięga około 10 miliardów zł. To znacząco obciąża płynność i zdolność kredytową firm oraz wpływa na pierwotnego działalność poza Polską, a w sytuacjach ekstremalnych, także na istnienie firmy" a mianowicie napisano w liście.

Niesprzyjające prawo

Jaki dokończy budowę mostu na A1? Wykonawca nie chce, GDDKiA przekonuje

Dyplomaci wskazują także, że kłopotem jest sztywna polityka kar umownych, a wykonawcy zniechęcani są do występowania w drogę sądową z motywu niesprzyjających przepisów - obecnie prawo przewiduje wykluczenie spośród postępowania przetargowego na okres trzech lat wykonawców, jakim polski sąd zasądził karę umowną w wysokości jakie możliwości najmniej 5 proc. zalety umowy.

W ewidencji znalazł się również element mówiący o tym, iż polskie prawo chroni podwykonawców, ale nie wykonawców generalnych.

"Chcielibyśmy Pana pragnąć o przyjrzenie się naszej sprawie, wspierając tym danym rozwój jednolitego rynku europejskiego, poprawiając szybkość rozwoju infrastruktury i wspomagając wzrost w Polsce. Chcielibyśmy również nadmienić, że do poprawy bieżącej sytuacji nie przyczynia się fakt, że Polski Zleceniodawca wydaje sie rozstrzygać przetargi biorąc pod uwagę tylko kryterium najniższej ceny" - piszą do Piechocińskiego ambasadorzy.

Jak dodają, są gotowi do dyskusji wraz z ministrem gospodarki na ten temat.