12.09.2019
Internet rzeczy - jak się rozwija startup Husarion

Wiele pokazuje na to, że po przyszłości w sytuacji katastrof, klęsk żywiołowych i innych fatalnych zdarzeń pierwszymi ratownikami wysyłanymi na pomoc ofiarom będą nie ludzie, a roboty. Już dziś występują w takiej roli. Maszyny są też pomagać w opiece nad osobami starszymi.

Na razie ta obraz wydaje się być odległa, a dla niektórych chociażby mało realna, ale inżynierowie w Japonii, USA czy Skandynawii już pracują nad tym, by stworzyć roboty jednocześnie silne, zwinne jak i również delikatne, które pomagałyby pacjentom w poruszaniu się lub przypominałyby o lekach.

Tę robotyczną rewolucję pragnie przyspieszyć krakowski startup Husarion. Firma zadebiutowała na rynku w 2015 roku kalendarzowego udaną kampanią w najogromniejszym serwisie crowdfundingowym – Kickstarterze (zebrała 60 tys. dol. ). Stworzyła "mózg robota" - system do prototypowania robotów i zarządzania nimi przez internet, którego głównym elementem jest kontroler spośród wbudowanymi interfejsami czujników, serwomechanizmów, silników i enkoderów.

Foto: Husarion / materiały prasowe

Brzmi skomplikowanie, ale chodzi po prostu o hardware i oprogramowanie, które inżynierom, studentom robotyki i pasjonatom tego tematu ma o wiele ułatwić budowanie robotów. Od momentu debiutu na Kickstarterze Husarion sprzedał 400 kontrolerów pierwszej generacji. Połowa z ich trafiła do USA, znaczna część powędrowała też do Kanady.

Wkrótce krakowianie zaczną wytwórczość kontrolerów drugiej generacji. Wolno je w tej chwili kupić za pośrednictwem platformy Crowd Supply - w tamtym miejscu startup rozpoczął niedawno własna drugą kampanię crowdfundingową. W tym samym czasie przygotowuje się do masowej produkcji swoich kontrolerów, która powinna ruszyć za dwa miesiące.

Zobacz też: Roboty zabiorą ludziom pracę? To 9 zawodów, którym to nie grozi

Roboty wychodzą z fabryk

- Głównym segmentem robotyki jest robotyka produkcyjno-magazynowa, a nasz kontroler jest dedykowany robotyce konsumenckiej jak i również usługowej – to właśnie one notują najwyższe wzrosty – mówi Dominik Nowak, jeden z założycieli Husariona. – Roboty wychodzą z fabryk, będziemy je posiadać w domach, na parkingach, będą ratować życie jak i również wykonywać prace w męczących warunkach. Nasz kontroler posiada zmniejszyć barierę wejścia na rynek dla nowych startupów robotycznych, bo założenie spółki w tej branży jest dużo droższe niż np. spółki tworzącej oprogramowanie. Taka firma może się skupić na rozwoju aplikacji – tłumaczy.

Kontroler Husariona w charakterze jeden z nielicznych wydaje się kompatybilny z najpopularniejszym standardem do budowy autonomicznych robotów ROS. Umożliwia tworzenie prototypów w krótkim czasie i gotowych produktów, a również sterowanie robotami (pojedynczym bądź grupą robotów) z arbitralnego miejsca na Ziemi – na telefonie, komputerze lub tablecie.

Dziś po zespole Husariona pracuje dziewięć osób. Startup ma 2 inwestorów – fundusz zalążkowy Krakowskiego Parku Technologicznego jak i również prywatny fundusz VC.

Lego poszło w odstawkę

System do budowy robotów krakowskiego startupu od kilku miesięcy testują studenci na krakowskiej AGH. Krakowianie chcą wdrożyć go również na innych uczelniach w Polsce.

- Jeżeli studenci rozpoczną z niego korzystać, wydaje się duże prawdopodobieństwo, że sięgną po nasze kontrolery i po zakończeniu nauki. Studenci AGH do tej pory uczyli się projektować pracy na Lego Mindstorms (to klocki, czujniki i motory, które można zaprogramować faktycznie, by chodziły, chwytały bądź strzelały – red. ). Od trzech semestrów stosują kontrolery Husariona – mówi Dominik Nowak.

W kilku punktach:

• Husarion to startup z Krakowa, który stworzył system wspierający budowę robotów

• System ten jest podarowany dla inżynierów, studentów robotyki i pasjonatów

• Ułatwia szybkie prototypowanie i tworzenie robotów konsumenckich, czyli np. takich, które sprzątają, pomagają w opiece lub ratują ofiary katastrof