15.09.2019
Jair Bolsonaro chce zniszczyć Amazonię - komentarze naukowców

Jair Bolsonaro, kandydat skrajnej prawicy, który zwyciężył przy brazylijskich wyborach prezydenckich, potrzebuje zaorać amazońską dżunglę położoną na terenie Brazylii. To największy i najbardziej zróżnicowany las deszczowy na Ziemi, który pomaga w chłodzeniu planety. Naukowcy na całym świecie są mocno zaniepokojeni zapowiedziami nowego prezydenta.

To, co przekonało wyborców do Bolsonaro, to głównie fakt, że Brazylijczycy są wykończeni korupcją, rosnącą przemocą i gospodarką, która się nie poprawia. Bolsonaro obiecał, że to zmieni – mówi Peter Prengaman, brazylijski dyrektor Associated Press.

Nazywany "Trumpem tropików" nowy prezydent Brazylii jest znany z antygejowskich, mizoginistycznych, brutalnych i rasistowskich komentarzy. Pragnie zwalczyć też regulacje odnoszące się do środowiska.

Świat nauczania przerażony planami Bolsonaro

Naukowcy na całym świecie są zaniepokojeni, bo Bolsonaro będzie sprawował kontrolę ponad niemal 2/3 największego lasu tropikalnego na Ziemi. Prezydent-elekt uważa, że zbyt dużo obszarów kraju podlega obstawie środowiskowej, co hamuje rozwój. Myśli o wybudowaniu autostrady przecinającej Amazonię i zakazaniu działalności takich organizacji pozarządowych jak Greenpeace czy WWF – jak informuje Guardian. Według Science Magazine Bolsonaro chciałby też zlikwidować Ministerstwo Środowiska. Planuje też wyciąć jeszcze więcej obszaru leśnego.

Niedawno obiecał brazylijskim reporterom, że Brazylia nie zaakceptować zerwie porozumienia paryskiego, ale nie jest jasne, czy i jak zamierza wcielać w życie ustalenia tej umowy, skoro zapowiada wycięcie dużej części dżungli amazońskiej, "chłodzącej" Ziemię.

Foto: Mario Tama / Staff / Getty Images

- Jego lekkomyślny plan uprzemysłowienia Amazonii w porozumieniu z brazylijskim i międzynarodowym biznesem rolno-przemysłowym i sektorem górniczym, sprowadzi niespotykaną do tej pory klęskę na największy w tej planecie las tropikalny, na społeczności, dla których jest on domem jak i również będzie katastrofą dla klimatu – stwierdził po ogłoszeniu wyników brazylijskich wyborów Christian Poirier z organizacji Amazon Watch, która od 1996 roku walczy o ochronę lasu deszczowego i norm jego mieszkańców.

Poirier nie jawi się być jedynym, który się martwi.

- Myślę, że czeka nas niesłychanie czarny okres w opowieści Brazylii – mówi Paulo Artaxo, naukowiec z Uniwersytetu w São Paulo, który to bada zmiany klimatu, cytowany przez Science Magazine. – Nie ma sensu lukrować rzeczywistości. Bolsonaro to najgorsze, co mogło się przydarzyć środowisku – dodaje.

Profesor Genevieve Guenther, wydawca EndClimateSilence. org, napisała dzięki Twitterze, że wybór Bolsonaro gwarantuje, że Brazylia odrzucić zrobi nic, by ograniczyć emisję zanieczyszczeń, a kompletne akry lasu amazońskiego zostaną zniszczone.

Zobacz też: Noblista: podatek węglowy musi stać się argumentem. Prawienie kazań czy perswazja nie wystarczają

Meteorolog Eric Holthaus uważa, że przekształcenia własnościowe lasu, o której rozmyśla nowy prezydent, oznacza na prostu samobójstwo planety.

Część tubylców Amazonii boi się o własne bezpieczeństwo, bo za rządów Bolsonaro więcej drwali i górników może pojawić tam, dokąd mieszkają.

- Bardzo się boimy, boimy się o swoje życie – mówi Dinaman Tuxa, koordynator Association of Indigenous Peoples (stowarzyszenia tubylców). – (Bolsonaro) zinstytucjonalizuje ludobójstwo – daje w rozmowie z Brazil de Facto.

Foto: Shutterstock Foto: Mario Tama / Staff / Getty Images Pole, na którym uprawiana jest soja, znajdujące się na wylesionym obszarze w stanie Para przy Brazylii

Christopher Dick, ekspert od roślin tropikalnych spośród Uniwersytetu Michigan, skomentował w Twitterze, że jeśli Bolsonaro "wcieli w życie swoje zapowiedzi, można spodziewać się ludobójstwa plemion, torturowania dysydentów i niszczenia amazońskiego lasu, co wpłynie na nastrój. To koszmarny scenariusz. Posiadam nadzieję, że się mylę".

Amazonia "płucami Ziemi"

Roślinność Amazonii wysysa dwutlenek węgla z atmosfery, wykorzystuje węgiel do tego, by rosnąc i wypuszcza tlen spośród powrotem. Dlatego ogromna, fascynująca powierzchnię 5, 5 mln km² Amazonia, jest często nazywana "płucami planety".

Las pomaga Ziemi "wdychać" dwutlenek węgla i "wydychać" tlen, co ma ogromne znaczenie dla zmian kolorytutonu napędzanych przez człowieka. Naukowcy szacują, że Amazonia ma możliwość gromadzić nawet jedną szóstą węgla składowanego w roślin na całym świecie.

Foto: Shutterstock

Eksperci przekonują, hdy ten wysysający węgiel układ wydaje się być jednym z najlepszych rozwikłań, jakie mamy pod dłonią, by walczyć ze zmianą klimatu.

"Musimy zmniejszyć dwutlenek węgla z atmosfery, by zapobiec bardzo niebezpiecznemu wzrostowi temperatury, silnym powodziom, burzom i falom upałów" - tłumaczy Doug Boucher, doradca naukowy w Union of Concerned Scientists przy rozmowie z serwisem Grist. "Najlepszym znanym nam pomysłem usunięcia dwutlenku węgla spośród atmosfery jest zachowanie i odbudowa lasów".

[Tłumaczenie i adaptacja: Marta Bellon]