29.07.2019
Fed- decyzja w sprawie stóp procentowych

Dziś (w piątek, 21 września) o 20: 00 amerykański bank kierowniczy podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Zdaje się jednak, że odpowiedź na pytanie - co zrobi Fed? - inwestorzy znają w tej chwili dawno, a wczorajsze informacje z rynku nieruchomości tylko ich w tym przekonaniu utwierdziło.

Okazało się, że liczba rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń dzięki budowy domów była w dużym stopniu niższa od rynkowych oczekiwań, co w połączeniu ze słabą koniunkturą w sektorze usług sprawiło, że wizja wzrostu kosztu pieniądza zbyt oceanem oddaliła się.

- Fed zapewne nie podniesie stóp podczas współczesnego posiedzenia, choć na pierwotnego miejscu zrobiłbym ten chód. Trudno jednak będzie członkom amerykańskiego banku centralnego przeciwstawić się „woli” rynku, wraz z którą przez ostatnie okres mocno liczyli. Skoro większość inwestorów i ekonomistów odrzucić wierzy we wrześniową podwyżkę, to prezes Janet Yellen nie odważy się „wziąć ich z zaskoczenia” – ocenia Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI.

„Gospodarka przy USA jest gotowa w wyższe stopy”

Inwestorzy nie wierzą, że Fed dziś podniesie stopy procentowe, ale wraz z pewnością będą nadstawiać ucha i wysłuchiwać jastrzębich odgłosów w komunikacie tuż po posiedzeniu (o 20: 30 polskiego czasu) Wciąż ponieważ pozostaje pytanie, czy wydaje się być szansa na podwyżkę przy grudniu.

- Fed, ze względu na forsowaną od dekady koncepcję „kierowania oczekiwaniami” (forward guidance) stał się niejako zakładnikiem rynkowych oczekiwań. Z drugiej witryny widoczna jest już siła inflacyjna i płacowa. Rynek pracy jest silny, an indeksy akcji na Wall Street wciąż bliskie rekordowych poziomów. To a mianowicie w moim przekonaniu- wystarczające argumenty za stopniowym jak i również przecież dość ograniczonymi w swej skali zacieśnianiem polityki monetarnej – uważa ekspert z Investors TFI.

Jarosław Niedzielewski wskazuje, hdy ostatnie słabsze odczyty PMI, czy to z przemysłu, czy z sektora propozycji nie muszą jeszcze symbolizować istotnego poproszenia się perspektyw gospodarczych w USA, bądź kłopotów z motorem amerykańskiej gospodarki, czyli konsumpcją. Przypomnijmy: indeks usług (ISM) w Stanach Zjednoczonych spadł do odwiedzenia 51, 4 pkt. a mianowicie to najniższy poziom od czasu początku 2010 r. Ekspert z Investors TFI wyjaśnia:

To był dzięki razie tylko jeden wątły odczyt przynajmniej ze strony sektora usług, więc nie powinno się wyciągać z tego pochopnych wniosków. Niewątpliwie może to być jednak czynnik skłaniający Fed do wstrzymania się we wrześniu z podwyżkami w oczekiwaniu na zatwierdzenie lub odwrócenie tej tendencji w kolejnych dwóch miesiącach.

W Japonii wygrał zdrowy rozsądek

Na doniesienia z Fedu wciąż czekamy. Podczas gdy bank centralny Japonii obecnie swoją decyzję podjął. Nie zmienił poziomu stopy oprocentowania rezerw bankowych, która od momentu stycznia jest ujemna i wynosi -0, 1 proc. Nie będzie także utrzymywał ograniczeń w luzowaniu ilościowym (limit skupu aktywów o wartości 80 bln jenów rocznie), a w miejsce zacznie zarządzać krzywą rentowności obligacji, po to, aby dochodowość papierów dziesięcioletnich utrzymała się w pobliżu obecnych rządów, czyli w okolicach zera.

- Decyzję Agencji bankowej Japonii można odczytywać, spośród jednej strony jako kapitulację, ale z drugiej jak zwycięstwo rozsądku nad demagogią. Okazało się ponieważ, że stosowane bez opamiętania i umiaru różne kształty luzowania ilościowego, czyli kupienia wszystkiego za każdą wartość, mogą mieć efekty incydentalne, które czasami mogą być boleśniejsze niż korzyści upływające z tych niekonwencjonalnych praktyk monetarnych – ocenia Jarosław Niedzielewski.

Decyzja być może wspomóc odbudowę rentowności japońskich banków

Ekspert zwraca uwagę, hdy dotychczasowy program QE przy wykonaniu japońskiego banku centralnego, wraz z zastosowaniem ujemnych stóp procentowych, mógł przyczynić się do sporego kryzysu w tamtejszym w sektorze bankowym - indeks reprezentujący spółki finansowe w Japonii stracił w tym roku ponad 30 proc. i jest niechlubnym liderem wśród najgorszych indeksów rynku akcji na ziemi:

Proces zarządzania krzywą rentowności, który ma na celu do niej „wystromienie”, czyli uzyskanie takiego rezultatu, przy którym zyskowne będzie inwestowanie na dłuższy termin i finansowanie naszej działalności tańszym, krótkoterminowym kredytem, może wspomóc odbudowę rentowności japońskich banków.

Ekspert uważa, że jest to cel, który będzie znacznie łatwiejszy do osiągnięcia aniżeli zrealizowanie celu inflacyjnego, czy rozbudzenie gospodarki, z im Bank Japonii ma kłopot od dłuższego czasu. Na wieść o decyzji BoJ, główny indeks akcji a mianowicie Nikkei225 - wzrósł o prawie 2 proc., ale najmocniej wzrósł przeceniony w ostatnim czasie sektor bankowy.

Tagi: FED stopy procentowe AMERYCE Japonia Komentując korzystasz wraz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Internautów. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem wyobrażenie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, być może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

PROMOCJI Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę według aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI znał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu podwładnych. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie